niedziela, 20 października 2013

5.Kłótnia

 Wiesz Julek- zaczął drapać się po głowie- Co może robić dwoje dorosłych ludzi w jednym mieszkaniu nocą-wypalił
- No oświeć mnie- wiedziałam o co mu chodzi
-No chyba nie grać w karty kobietoo!!- zdenerwował się widzie to w jego oczach – Uprawiać seks. Wiem że to normalne  jesteście dorosłymi ludzmi, ale nie chce żeby cię skrzywdził Julia – wstałam za nim z kanapy podeszłam do okna, teraz zobaczyłam jaka piękna panorama Moskwy-Julia powiedz mi tylko czy się z nim przespałaś?- po tym pytaniu zapadła długa cisza Kurek gwałtownie mnie obrócił i wziął mój podbródek z górę żebym na niego patrzyła- Powiedz że nie. Proszę
- Nie będę cię okłamywała Bartek. Przespałam się z Andersonem.- odszedł od mnie i poszedł do kuchni. Poszłam za nim stał oparty rękoma o blat
-Nie chcę żebyś znów cierpiała znów przez faceta. Znam takich jak on. Najpierw zbajeruje jakąś naiwną idiotke przeleci ją a później zostawi jak najgorszego śmiecia. Pochwali się kolegą że przeleciał kolejną dziewczynę. Chcesz tego!!-ostatnie słowa wypowiadając odwrócił się do mnie, patrzą na mnie z żalem
-Bartek ja tego nie żałuję. Jeśli będę cierpiała to nie przyjdę do ciebie z płaczem jak ostatnim razem..
- Jesteś idiotką wierząc że zadzwoni do ciebie prosząc o następne spotkanie, pochwali się kolega że zerżną piosenkarkę z Polski!!- zaczął krzyczeć na mnie, nigdy nie widziałam go takiego zdenerwowanego- Nie mogę uwierzyć że jesteś taka naiwna!!
- Jak możesz tak powiedzieć!!- teraz to ja uniosłam głos – Więc tak właśnie myslisz o mnie !!
- Pamiętasz jak było z tym chłopakiem w liceum przed studniówką. Chłopak grał na kilka frontów, obiecał ci nie wiadomo co a ty mu uwierzyłaś nie wierząc najbliższym że cię zdradza.  A dwa dni przed studniówką zostawił cię jak jakąś kurwę. Chcesz być tak traktowana??!! Chcesz być dziwką która jest tylko potrzebna do zerżnięcia??!!! To proszę bardzo!! Myślałem ze jesteś inna!!- nie mogłam wytrzymać tego co on mówił, więc myśli że jestem dziwką. Nic nie mogłam powiedzieć. Walnęłam go z całej siły z liścia i pobiegłam do pokoju zabrać swoją walizkę. Nie mogę zostać już w Moskwie, wiem o tym że jutro mam dopiero bilet ale może się uda zabukować bilet Gabryśce mojej menedżer. Słyszałam trzaśniecie drzwiami więc Kurek gdzieś poszedł. Wyszłam z mieszkanie zamykając drzwi a klucz zostawiłam pod wycieraczką. Wsiadłam do taksówki.
-Gdzie jedziemy panienko- spytał się kierowca
-lotnisko-odpowiedziałam krótko, zaczęłam płakać, dlaczego on to powiedział zabolały mnie niego słowa
-Niech panienka nie płacze nie jest wart panienki łez- mówi kierowca
-Racja- przypominam sobie że musze zadzwonić żeby mi Gabrysia załatwiła bilet

-Haalooo- odzywa się do telefony
-Hej- mówie tak żeby się nie skapnęła że płakałam – możesz mi załatwić najbliższy bilet do Polski, chce dziś wrócić
-Zobaczę co się da zrobić. Juleczka nic się nie stało, bo dziwnie mówisz? Ty płaczesz ?- czy ona musi mnie tak znać
- Garyjela! Załatw mi ten cholerny bilet- może zabardzo wybuchłam – Sorry , nic się nie stało. Pa – rozłączam się. Jesteśmy prawie na miejscu.


Siedzę na lotnisku już 10 min, właśnie dostałam sms’a od Gabryśki że mam bilet na lot do Warszawy za 30 min, więc zebrałam się na lot


POLSKA
Z lotniska pojechałam do mojego mieszkania które wynajmuję razem  Małgośką.
Gocha posprzątała, widać że przygotowała się na przybycie mnie.
-Małgosiiiaaaa!!-krzyczę głośno aby mnie usłyszała. Wyszła zaskoczona ze swojego pokoju stanęła jakby zobaczyła ducha- haha . no przyjechałam wcześniej
-Przecież miałaś wrócić jutro – mówi – Coś się stało ja to widze opowiadaj – ciągnie mnie do salonu siadamy na kanapie- Przyniosę wino nie coś mocniejszego widzę że naprawdę się cos stało – szybko biegnie do kuchni i tak szybko wraca trzymając wódkę i popitkę do niej. Pijemy
-No to opowiadaj
-To zacznę od początku- opowiadając jej historię z Mattem i Bartkiem popłakałam się jak bóbr- Gośka ja się chyba zakochałam
- To nic złego maleńka, cieszę się ze się zakochałaś, a ze sprawą Kurka się nie martw powiedział to bo się martwi o ciebie nie chce żebyś przeżywała to co kiedyś- glaszcze mnie pogłowie- przesadził to fakt tak cie nazywająć, ale jak go spotkam to się z nim policze. –rozmawiałyśmy i piłyśmy tak gdzieś do 3 w nocy
Ranoo
-Matkoo moja głowa -wstaje z łożka ostrożnie. Biorę gorącą kąpiel i ubieram się już troche lepiej idę zrobić moją miksturę na kaca, wypijam od razu o wiele lepiej zrobiłam tez dla Gośki będzie marudziła że nie dobre i tego nie wypije ale i tak w końcu łyknie
-Nie pije już z tobą – przychodzi skadrowana Gocha – tyle samo wypiłaś a wyglądasz jak 7 cud świata nie dziwie się amerykanowi że cię capnął – podaje jej bez słowa napój który zrobiłam – o nie nie będę piła tego świństwa
-A chcesz normanie dziś funkcjonować to pij i nie marudź – bierze wiedziałam
-A wracając do Matta który jest za piękny na ten świat. To jaki jest w tych klockach- klepie mnie przy tym w tyłek
- Powiem tak nigdy nie przeżyłam takiego seksu, kochaniutka- odpłacam się tym samym czyli klepie ja w tyłek
-Wiesz czytałam w naukowym czasopiśmie- zaczełam się śmiać – no dobra w Cosmopolitan- pokazała mi język- że mężczyźni z ameryki bardzo lubią sex
-Gocha ja ci powiem ile ja orgazmów przeżyłam jednej nocy to ty nawet nie przeżyłaś przez rok z Piotrusiem- mówię i uciekam od latającego kapcia Gochy.
-Juleeekk twój Amerykanin przysłał ci sms’a- biegnę do telefonu

Wszystko w porządku słoneczko:* Tęsknię za tobą, przyleć jak najszybciej. Całuje pa
 I co Kurek nie miał racji- wyrywa mnie od telefonu Gośka- nie śmiej się do tego telefonu tak, bo to dziwnie wygląda
Pisałam z Mattem chyba godzinę nawet słodki jest przez sms’y *-*


- Julek!!-wchodzi do mojego pokoju Gośka – Jedziemy dziś do rodziców?-rozwala się na moim łóżku no tak już się przyzwyczaiłam
-Możemy zrobić niespodziankę jedziemy !!-wstajemy szybko i kierujemy się na Płock 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz