Wstałam wcześnie rano żeby mamę obciążyć
z obowiązków. Zrobiłam śniadanie i kanapki dla dzieciaków do szkoły.
-O a ty na nogach nie musiałaś robić
śniadania-całuje mnie w czoło- wyspałaś się?
- Nie ma jak w domu. Pójdę obudzę resztę
bo się spóźnia, podwiozę ich do szkoły, bo i tak chce jechać do chłopaków do warsztatu-idę
na góre, spotykając tata
-Chyba się nie wyspałeś uu chłopaki będą
mieli ciężki trening- mówię śmiejąc się
-Hahah ale śmieszne.- mówi
sarkastycznie- A od kiedy Julia Anna
Lewandowska tak wcześnie wstaje?
- A od jakiegoś czasu. Śniadanie
zrobiłam- ide dalej- Smacznego tateńkoo
-Smrody wstawać, do szkoły szlifować
wasze puste główki
-Właśnie mi czegoś brakowało- wychodzi
zaspany Adam
-Czego?
- A takiej jednej szatynki, chyba jest
moją siostrą, kojarzysz?
-Nie, nie wiem o kogo chodzi. Bliźniaki
wstawać do szkoły!- idą jakby na ukrzyżowanie
-Kubaaa!!- wchodze z impetem do jego
pokoju. Ściągam z impetem kołdrę, ciągnę go za nogi żeby wstał- Wstawaj! Bożeee
byś mógł umyć te nogii. – Za 20 min cała zgraja ma być przy moim samochodzie,
ani minuty dłużej, spóźni się ktoś idzie z buta lub jedzie pociskiem(autobus)
Zawiozłam cała zgraje do szkół.
Przyjechałam do chłopaków do warsztatu.
-Witam samców-wchodzę do warsztatu, no
jaki widok o 8 rano może być chłopaki majstrują coś przy samochodzie, a Borys z
Hubertem robią coś przy motorze szczura.
-O żyletaa-podchodzi do mnie Hubert robiąc
żółwika- Coraz ładniejsza się robisz dziewczyno przystopuj
-Oj Hubercie nie przesadzaj, widzę
prawie wszystkich mechaników ale nie widzę mojego Pana Zdzisia
- Jest godzina 8.20 to gdzie może być w
kuchni- mówi Borys, a reszta wybucha śmiechem
-I co wam tak śmiesznie- przychodzi P.
Zdzisiek- Moja najpiękniejsza płocczanka- przytula mnie, przy czym nie mogę
oddechu złapać. A chłopaki żeby mi pomóc to się ryją
-A jak Pana widzę to coraz młodszy pan
jest- trzeba komplement walnąć
- A cóż się stało że nas odwiedziłaś-
odzywa się Borys
-No tak pomyślałam że trzeba olej
zmienić w samochodzie i jakby któryś mógł tak szybko to zrobić – robię słodką
minkę do nich, wachlując rzęsami
- No ja to zrobię – odzywa się Zdzichu-
Jak można nie oprzeć się tak pięknej dziewczynie
-Dziękuję
Siadam sobie na biurku, gadamy sobie o
głupotach jak zawsze, chłopaki opowiadają kawały 18+
-A kiedy będzie wyścig?
-Nie wiem, ale ty na pewno nie
wystartujesz-mówi szybko Borys
-Ale ja tylko chciałam pójść popatrzeć,
a nie startować. Nie rozumiem dlaczego nie mogę startować?
-Bo to niebezpieczne, dziewczyny w tym
nie startują a po trzecie jakby coś ci się stało już bym nie żył, bo by mnie
załatwił twój ojciec i twoi bracia.
-Skończyłeś swój wywód?-boze dlaczego
dwa razy starowałam i nic się nie stało pierwszy raz nikt się nie skapnął że
wystartowałam, a przy drugi wyścig wygrałam, a przed ostatnim okrążeniu
skapneli się że to ja
-Tak.-cisza- Nie jeszcze jedna rzecz nie
puszczę cie po jestes przykładem dla mojej córki i ona chce iść w twoje ślady,
a nie pozwolę jej jeździć na motorze ani na jakimkolwiek jednośladzie
-Na rowerze tez- mówię żartem
-Julia! Wiesz o co mi chodzi.
-Zrobione panienko
-A dziękuję już zapłacę i niech pan ich
pilnuję bo się lenią. Wychodzę
-A Julia dziewczyny chcą się spotkać
-Ok. skontaktuję się z nimi
-Kasiunia,
witam cię
-A no witam witam słyszałam że
przyjechałaś na stare śmieci
- A ty skąd wiesz że jestem- pytam się piskliwym
głosem
-A no wiesz, takie ploteczki się szybko
rozchodzą- mówi podobnym głosem do mnie
-Dobra my tu gadu gadu jak to się mówi,
a mi się wydaje że dziś piątek prawdaż?
- No prawdaż prawdaż i coś mi się zdaje
że nasza Żyleta wpadła na genialny pomysł
-No więc dziś piątek weekendu
początek..-przerywa mi
-Nie zaczyna się zdania od no więc
-Kuźwaa polonistka się znalazła kurde
jeża, jutro nie idziesz do pracy, więc idziemy na miastoo!! Co ty na to ?
- No no brzmi dobrze, a może coś więcej
- Strumienie alkoholu, muzyka, taniec,
dużo facetów i my !
-No dobra przekonałaś mnie. O której ?
- O 20.00 tam gdzie zawsze, zwołuj Izkę
i Dorotę i może Inna się urwie, ja z Ritą się dogadam
-OK. papa
-no pa cmokaski
Komentować!! Ciąg dalszy nastąpiii
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz